Witajcie,
dzisiaj chciałabym poradzić się Was w temacie żywotnika zachodniego (pospolicie: tui).
Przez ostatnie 3 lata nie miałam z nią absolutnie żadnych kłopotów. Rosła zdrowo jak na załączonym po prawej stronie obrazku.
Jednak od ok. 2 miesięcy cała stała się wiotka i wygląda jakby więdła. Podlewam regularnie, jak zawsze, nie zauważyłam także żadnych szkodników.
Obecnie sytuacja wygląda tak: Jej przewieszające się gałązki zburzyły regularną formę.
Aż żal patrzeć, w dodatku zaczęła brązowieć!
Zero witalności...
Ruszyłam z pomocą i zaserwowałam póki co jedną (!!!) dawkę nawozu interwencyjnego dla roślin kwaśnolubnych...
Co może być przyczyną? Cóż mam czynić? Czy powinnam nadal używać tego nawozu, a może "obstrzyc" moją tuję w kulę lub innego dziwoląga? A może przesadzić ją do większej donicy?
Jeżeli macie pomysły w jaki sposób mam tchnąć w nią ponownie życie będę ogromnie wdzięczna!