"Każdy człowiek jest innym kwiatem w ogrodzie wszechświata. Dlatego emanuje sobie tylko właściwym pięknem" Aldona Różanek

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2016

III etap Salu u Adrianny - cz.1

Witajcie!
Co u Was słychać? Jakie macie nastroje? Jesteście gotowi na kolejne starcie Polska-Portugalia? Jaki wynik obstawiacie? My jesteśmy pełni nadziei, że wygramy (mimo, że czasem co innego podpowiada rozum, a co innego serce!), a co za tym idzie będziemy rzecz jasna ostro kibicować! Oby obeszło się bez karnych, bo to opcja najgorsza z najgorszych. Na meczu ze Szwajcarią podczas karnych czułam takie bolesne, nerwowe świdrowanie w żołądku, że mówię Wam - prawie dostałam zawału! Nawet żal było mi tego zawodnika reprezentacji szwajcarskiej, Xhaka, taki biedy, bo przestrzelił i zawalił sprawę. Kibice zdruzgotani, dzieci na trybunach płaczą... Nie cierpię takich zakończeń! Ale ogromnie się cieszę z wygranej Polaków! Hip hip hura!

W bojowym nastroju chciałabym pokazać zakładkę do książki, którą wyhaftowałam na kolejny etap zabawy SAL'owej u Ady. Z zaproponowanych tematów wybrałam "Bajki".


Moją propozycją jest dziś Kubuś Puchatek.



Dane techniczne: jasno niebieska kanwa Aida 14ct, mulina Ariadna + flizelinka na wzmocnienie.
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)


A my czekamy na mecz! 
POLSKA... POLSKA... POLSKA... 

Życzę Wam pozytywnych emocji podczas kibicowania!
Niech dominuje wiara w zwycięstwo! Wiara w serię zwycięstw!  
Do boju Polsko!

środa, 24 lipca 2013

Żywotnik zachodni - co ja się z nim mam


Witajcie,
dzisiaj chciałabym poradzić się Was w temacie żywotnika zachodniego (pospolicie: tui). 
Przez ostatnie 3 lata nie miałam z nią absolutnie żadnych kłopotów. Rosła zdrowo jak na załączonym po prawej stronie obrazku.










Jednak od ok. 2 miesięcy cała stała się wiotka i wygląda jakby więdła. Podlewam regularnie, jak zawsze, nie zauważyłam także żadnych szkodników.
Obecnie sytuacja wygląda tak: 

Jej przewieszające się gałązki zburzyły regularną formę.
 Aż żal patrzeć, w dodatku zaczęła brązowieć!


 Zero witalności...

Ruszyłam z pomocą i zaserwowałam póki co  jedną (!!!) dawkę nawozu interwencyjnego  dla roślin kwaśnolubnych...
... niestety, ten krok nie poprawił sytuacji. 


Co może być przyczyną? Cóż mam czynić? Czy powinnam nadal używać tego nawozu, a może "obstrzyc" moją tuję w kulę lub innego dziwoląga? A może przesadzić ją do większej donicy? 

Jeżeli macie pomysły w jaki sposób mam tchnąć w nią ponownie życie będę ogromnie wdzięczna!

sobota, 13 lipca 2013

Królowa balkonu - część II

Czasami zdjęcia mówią więcej niż tysiąc słów, a ponieważ żyjemy w dobie przekazu multimedialnego, dziś więcej fotek - i nie ma potrzeby czytania między wierszami :)

Uwaga! Wybiła godzina dwunasta. Balkon zaczyna dyszeć pełnią lata...
Wszyscy jesteśmy zauroczeni ich pięknem i zapachem. Z daleka przyciągają uwagę.

Jednak aby nacieszyć wzrok tym pięknym widokiem trzeba się spieszyć, gdyż lilie kwitną niestety zdecydowanie za krótko. Jak to się mówi: nic nie jest wieczne.








Buzia cieszy się niesłychanie!



Mmm... ciepło relaksuje, ciepło rozleniwia... Iście malowniczo...

Moim zdaniem to prawdziwe cuda natury! Mimo, że brudzą ciekawskie nosy ;p

Jestem nimi zauroczona:)
Zdecydowanie lilie zostaną z nami na przyszły rok. Przyniosły nam wiele radości:) Podobno z roku na rok kwitną coraz obficiej. Postaram się o inne odmiany. Może azjatyckie?

A abstrahując od tematu - zaletą dzisiejszej "fotografii komórkowej" jest prostota: cykasz, ewentualnie obrabiasz i wrzucasz tam, gdzie chcesz :)

Życzę Wam pozytywnych myśli i radości każdego dnia!