"Każdy człowiek jest innym kwiatem w ogrodzie wszechświata. Dlatego emanuje sobie tylko właściwym pięknem" Aldona Różanek

niedziela, 17 czerwca 2018

Balkonowy warzywniak

Witam Was bardzo gorąco!

Gdyby ktoś w kwietniu powiedziałby mi, że w tym roku oprócz kwiatów balkonowych będę hodowała warzywa - roześmiałabym się. Ja? Pomidorki, ogóreczki na balkonie? Niemożliwe! 
Zaczęło się niewinnie...


Dzisiaj mam taaakie okazy:
- pomidorki (czerwone, żółte, czarne)






 - brokuły

- papryczka chili pieprz cayenne:

- poziomki:

- ogóreczki, a jakże: 

Roślinki pięknieją w oczach, a frajda z opieki nad nimi, staje się coraz większa.




I jak wam się podoba taka perspektywa? Kusząca? Ciekawa? 
Podjęłam to wyzwanie - pielęgnacja roślin jest świetnym sposobem na relaks i odreagowanie codziennego stresu.


Nie, nie lawenda, tym razem szałwia:
Pewnie lawenda też zawita na balkon, miejsce zawsze się znajdzie!

Natomiast po raz pierwszy mam celozję, zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia:


Na koniec jegomość z jeziorka:


Przede mną ogród, może "ciasny, ale własny"! 
Miny znajomych, gdy wejdą na nasze małe "balkonowe pole" – bezcenna!

Rozśpiewanej niedzieli Wam życzę! 

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Jednorożec - Komuś potrzebna solidna dawka przytulenia?


Chyba każda dziewczynka marzy o magicznym jednorożcu ;)
Ten zawładną moim serduchem. Zrobiłam go z tego wzoru i kto by pomyślał, że z tak prostego schematu wychodzi takie cudeńko.

Włóczka, z której wykonany jest jednorożec jest niezwykle miękka i przyjemna w dotyku - to himalaya dolphin baby, wysokość maskotki 46 cm, także jest co tulić :) Niezwykle gęsty splot sprawia, że wypełnienie nie wydostaje się na zewnątrz.






Drugi - śpiący jednorożec powstał z tego wzoru.







Oba jednorożce wykonałam dla pewnej młodej damy, która już znalazła je wczoraj pod choinką, dlatego mogę je zaprezentować.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 
chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia, 
aby odbyły się one w spokoju, radości 
i wśród rodziny, przyjaciół oraz wszystkich bliskich. 
Niech ten czas będzie dla Was niezapomniany,
 spędzony bez pośpiechu, trosk i zmartwień.


Pozdrawiam Was świątecznie i bardzo dziękuję za odwiedzinki oraz przemiłe słowa pod adresem poprzedniej pracy.

Dziś dodatkowa świąteczna filiżanka herbaty extra.

wtorek, 14 listopada 2017

Śpiący lisek - amigurumi


Czy też macie wrażenie, że czas jakby przyspieszył?  Co prawda minuta trwa nadal 60 sekund, godzina trwa nadal 60 minut, doba trwa nadal 24 godziny. Z tym, że dzisiejsza minuta wcale nie równa się minucie sprzed np 10 lat. Mam takie wrażenie. I żadna magiczna moc nie sprawi, że nasza doba rozciągnie się jak zegary z obrazów Dalego. 

Jesień w pełni, czas myśleć o prezentach pod choinkę. Jakiś czas temu zrobiłam  na tę okazję liska dla pewnej młodej damy. Wykonałam go z włóczki himalaya dolphin baby + szydełko 2,75.



Posiłkowałam się tym wzorem


Życzę Wam kreatywnych wieczorów :-) Idę zobaczyć co u Was!

piątek, 30 czerwca 2017

Żyrafa Zuzanna



Tak było pięknie wczoraj. Słońce, ciepełko, niemal bezwietrznie. Dla niektórych za gorąco.
A dziś jest znowu za zimno. W ciągu dwunastu godzin temperatura spadła o 10 stopni, a wraz z nią spada ciśnienie. W tysiącach biur i mieszkań dziesiątki a może nawet setki tysięcy ludzi przystąpiło do ceremoniału zaparzania kawy dla poprawy samopoczucia. No tak. Skoro coś niekorzystnie spada, to trzeba owo coś korzystnie podnieść i wówczas wszystko się wyrówna i będzie cacy.
  Kawy łyk = wincyj mocy?
Wczoraj po południu nad miastem rozszalała się burza, a w zasadzie nawałnica. Kiedyś pisałam już, że uwielbiam takie zjawiska, ale mam też olbrzymi respekt – przyroda to olbrzymia siła. Mam nadzieję, że u Was nie narobiła żadnych strat.
No to teraz przyznać się kto mógł dziś spać spokojnie, bo przecież deszcz poprawił sen, a kto nie zmrużył oka?

Jednak nie o pogodzie chciałam dziś pisać, tylko przedstawić Wam efekt moich ostatnich działań - oto Zuzanna:

Powstała na podstawie tego wzoru, z włóczki Himalaya dolphin baby, szydełko 2,75 mm, wzrost  niecałe 75 cm + bezpieczne oczy.






Zuza nie ma dziś mocy, pogoda ją rozwaliła, a na koniec strzeliła focha i tyle... 
 

Miłego popołudnia Wam życzę!