"Każdy człowiek jest innym kwiatem w ogrodzie wszechświata. Dlatego emanuje sobie tylko właściwym pięknem" Aldona Różanek

sobota, 22 października 2016

Różowo mi!

Witajcie Kochani w ten pochmurny i deszczowy dzień. 
Wbrew pozorom to idealna pogoda aby pokazać Wam mój cukierkowy haft, który wprowadzi trochę optymizmu - mam nadzieję. Wzór wydał mi się słodki aż do przesady, ale właśnie takiego szukałam na metryczkę dla 3-letniej dziewczynki, więc kolory odpowiednie. 
 Haftowałam na jasno niebieskiej Aidzie 14ct, trzema nitkami Ariadny.
  Pozostało wyhaftować imię, oprawić i gotowe.
Niebawem pokażę Wam nad czym ostatnio pracowałam, tymczasem kawa i herbata dla Was! Następnym razem może będą kwiaty i ciasteczka :)

piątek, 7 października 2016

VI etap Salu u Ady

Jak tam u Was jesień wygląda? Bo u mnie rano padało, 13 stopni, na szczęście bez wiatru. Jednak nie o pogodzie chciałam, tylko z zakładkami do Was przychodzę w ramach Sal'u u Ady, gdzie tematami są: koty, psy i jesień.
https://hafciarkablog.blogspot.com/2016/09/vi-etap-sal-od-zakadki-do-ksiazki-i-v.html

Lody lubi chyba każdy, a patyczki po nich to przecież źródło wielu inspiracji i ciekawych pomysłów, więc wykorzystałam je do wykonania zakładek.






Jak dobrze, że już piątek. Miłego weekendu :)

sobota, 17 września 2016

Szok i niedowierzanie!

Wzięłam się za szydełkowanie!

Przez długi okres wzdychałam do szydełkowych maskotek i nie przypuszczałam, że wkrótce będę tu na blogu prezentować moje pierwsze amigurumi. Długo ten temat odwlekałam. Ja i szydełko? Niemożliwe!  Byłam jednostką wybitnie odporną na ten rodzaj wiedzy. A jednak.
Od dłuższego czasu chodził za mną taki pomysł aby - mówiąc bardzo kolokwialnie - spiąć pośladki i podejść ambitnie do tematu. Trochę się obawiałam, że praca nad królikiem-miniaturką bardzo nadszarpnie zasoby mojej cierpliwości. Okazało się jednak, że całkiem szybko praca posuwa się na przód.
To takie miłe uczucie - zaskoczyć samą siebie. A jeszcze milej jest, gdy okazuje się, że efekty nie muszą wcale wylądować na dnie szuflady, jako kolejne trofeum własnej satysfakcji, ale wywołują szczery uśmiech.
Z góry przepraszam wszystkie osoby potrafiące posługiwać się szydełkiem - wiem, że ten widok może być dla Was bolesny.





 Pierwszy spacer zaliczony!
Do wykonania króliczka korzystałam ze wzoru umieszczonego na blogu Ewy.







Jak Wam się podoba mój debiut w amigurumi? Nie bądźcie zbyt surowi, zdaję sobie sprawę, że królik-miniaturka jest niedoskonały, ale to mój pierwszy, prywatny, osobisty :-) 


Znalazłam w necie taką piękną serwetkę, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją wydziergać :)

Dla chętnych wzór, sama jeszcze nie potrafię skorzystać:


 Źródło: https://new.vk.com/mberngardt 




Miłego weekendu Wam życzę, korzystajcie ze słońca!