"Każdy człowiek jest innym kwiatem w ogrodzie wszechświata. Dlatego emanuje sobie tylko właściwym pięknem" Aldona Różanek

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 sierpnia 2013

Połączenie klasyki z fantazją -część II

"Kwiat jest uśmiechem rośliny" - powiedział kiedyś Peter Hille. Biorąc dosłownie te słowa do serca, to mój balkon zanosi się od śmiechu :-)
Tym akcentem chciałam powrócić jeszcze do tematu wdzięcznych pelargonii (myślę, że na to zasługują). Te, które mam - czerwone - pozwalają stworzyć bardzo ciekawe i kolorowe kompozycje.

Letnie miesiące tak szybko nam uciekają, dlatego warto korzystać z tych ulotnych chwil, zwłaszcza w temacie roślin sezonowych...
Dzięki pelargoniom chyba polubiłam styl rustykalny - wiejski, ciepły, przytulny i swojski...
Podziwiam takie klimaty...

Zdecydowanie balkon - mimo różnych pięknych i kolorowych kwiatów - sterroryzowany jest przez pelargonie.
Jak dla mnie się sprawdzają w trudnych warunkach, są wytrzymałe i odporne na choroby i pięknie kwitną do późnej jesieni.
Ba! I dość łatwo je przechować przez zimę :)
I pomyśleć, że dla bliskiej mi osoby pelargonie to wykrzywiające nozdrza śmierdziele :-/ 

Poniżej czarna porzeczka na tle pelargonii :)
A któregoś dnia... na balkonik wskoczył całkiem sympatyczny konik polny. Widzicie go?
Ciekawe stworzonko :-)





 Czy Wam też podobają się takie skrzynki pełne kolorów?





Gama kwiatów, które mogą zdobić balkony czy tarasy jest bogata. Liczy się pomysł, a jego realizacja... tak, to czasem spory wyczyn, ale myślę, że warto. 

 Niżej -  jedyne jakie mam - pelargonie zwisające na balkonie.

Tyle na dziś. Życzę udanego weekendowego wypoczynku:) 
P.S.
Słońce... wszędzie słońce... Mmm... to mi się uśmiecha :-)

sobota, 13 lipca 2013

Królowa balkonu - część II

Czasami zdjęcia mówią więcej niż tysiąc słów, a ponieważ żyjemy w dobie przekazu multimedialnego, dziś więcej fotek - i nie ma potrzeby czytania między wierszami :)

Uwaga! Wybiła godzina dwunasta. Balkon zaczyna dyszeć pełnią lata...
Wszyscy jesteśmy zauroczeni ich pięknem i zapachem. Z daleka przyciągają uwagę.

Jednak aby nacieszyć wzrok tym pięknym widokiem trzeba się spieszyć, gdyż lilie kwitną niestety zdecydowanie za krótko. Jak to się mówi: nic nie jest wieczne.








Buzia cieszy się niesłychanie!



Mmm... ciepło relaksuje, ciepło rozleniwia... Iście malowniczo...

Moim zdaniem to prawdziwe cuda natury! Mimo, że brudzą ciekawskie nosy ;p

Jestem nimi zauroczona:)
Zdecydowanie lilie zostaną z nami na przyszły rok. Przyniosły nam wiele radości:) Podobno z roku na rok kwitną coraz obficiej. Postaram się o inne odmiany. Może azjatyckie?

A abstrahując od tematu - zaletą dzisiejszej "fotografii komórkowej" jest prostota: cykasz, ewentualnie obrabiasz i wrzucasz tam, gdzie chcesz :)

Życzę Wam pozytywnych myśli i radości każdego dnia!